Od kilku lat, z powodu upowszechniania się internetu, dzieci spędzają coraz mniej czasu na podwórku. Również rodzice są coraz bardziej ostrożni i zastanawiają się, kiedy jest odpowiedni moment, aby dziecko pierwszy raz samodzielnie wyszło z domu. Oczywiście nie ma jednej złotej zasady, jednak jest kilka kwestii, na które warto zwrócić uwagę.

Samodzielne wyjście dziecka z domu a prawo

Przepisy ustalają, od jakiego wieku dzieci mogą samodzielnie poruszać się po drogach. Tylko czym dokładnie jest droga? Według artykułu 2. Prawa o ruchu drogowym, droga to wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt. Art. 43 ust. 1 mówi o tym, że dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.

Prawo pozwala na samodzielne poruszanie się po drodze dziecka, które ukończyło 7 lat.

Ten przepis nie zwalnia oczywiście rodziców i opiekunów z obowiązku opiekowania się dziećmi. Według art. 95 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice muszą korzystać z przysługującej im władzy rodzicielskiej w taki sposób, jaki wymaga tego dobro dziecka.

Samodzielny powrót dziecka ze szkoły

Jeśli chodzi o samodzielny powrót dziecka ze szkoły, według prawa, do 7. roku życia należy je odebrać. Jeśli dziecko ukończy już 7 lat, może wrócić samodzielnie, ale potrzebna jest do tego pisemna zgoda rodziców. Często wymagają tego nauczyciele, aby spełnić obowiązek zapewnienia opieki swoim uczniom, czego nakazuje Ustawa o systemie oświaty.

Przy podejmowaniu decyzji, czy dziecko jest już zdolne, żeby samodzielnie chodzić do szkoły, należy wziąć pod uwagę kilka kwestii. Po pierwsze to, jakie jest nasze dziecko i czy nie boi się tego. Kiedy wcześniej wypuszczaliśmy dziecko na podwórko, do sklepu, czy gdzieś niedaleko domu, to mogliśmy zaobserwować jego zachowanie i to, jakie były jego wrażenia i jak się z tym czuło. Bardzo ważna jest rozmowa z dzieckiem i poznanie jego zdania na ten temat. Jeśli na przykład nasze dziecko jest bardzo strachliwe i boi się samodzielnych wędrówek do domu czy szkoły, to powinniśmy jeszcze trochę poczekać z tą decyzją i przygotować je na to. Pamiętajmy również o tym, aby nie wykazać się zbytnią nadopiekuńczością, ponieważ jeśli nigdzie nie będziemy wypuszczać dziecka samego, to później będzie nam z tym jeszcze trudniej a i dziecku będzie się trudniej do tego przyzwyczaić.

Po drugie, weźmy pod uwagę to, jak daleko znajduje się szkoła od domu i czy nasza pociecha musi iść do niej pieszo czy na przykład pojechać autobusem czy tramwajem. Jazda komunikacją miejską może na początku wydawać się dla dziecka skomplikowana – musi kupić bilet (lub rodzic może mu kupić na przykład bilet miesięczny), musi wiedzieć na jakim przystanku ma wysiąść i uważać wychodząc czy wchodząc do autobusu. Jeśli jednak dokładnie wyjaśnimy naszemu dziecku, co ma robić, nie powinno to sprawiać większych problemów. Ważne jest także to, w jakiej okolicy znajduje się szkoła – jeśli przykładowo znajduje się obok bardzo ruchliwej ulicy, gdzie są niebezpieczne przejścia dla pieszych, to powinniśmy jednak na tyle, na ile to możliwe zadbać o odebranie przez kogoś dziecka ze szkoły. Jeśli jednak okolica jest spokojna, to nie powinniśmy mieć co do tego większych obaw. Wiadomo – każdy rodzic chciałby ochronić swoje dziecko przed całym złem tego świata, jednak jest to niemożliwe – na każdym rogu może czyhać jakieś niebezpieczeństwo. Nie możemy dać się zwariować. Po trzecie, weźmy pod uwagę to, czy dziecko miałoby wracać ze szkoły całkiem samo, czy na przykład z kolegą czy koleżanką. Często jest tak, że osoby z jednej klasy czy szkoły mieszkają blisko siebie i mogą razem wracać do domu. Wiadomo, że we dwójkę czy w kilka osób jest zawsze bezpieczniej niż w pojedynkę. W takiej sytuacji, jeśli nasze dziecko jest na to gotowe, możemy pozwolić mu na samodzielne powroty. Jeśli jednak żaden znajomy dziecka nie mieszka blisko nas, przemyślmy jeszcze raz dokładniej tę kwestię.

Wypuszczanie dziecka samego z domu, na przykład do szkoły, często jest kwestią bardzo indywidualną i zależy od wychowania. Niektórzy rodzice już w pierwszej klasie podstawówki pozwalają swoim dzieciom, aby same wychodziły z domu, inni zaś – jeszcze w wyższych klasach, codziennie odprowadzają albo odwożą swoje dziecko do szkoły czy na zajęcia dodatkowe. Trudno jest znaleźć złoty środek, podstawą powinna być szczera rozmowa z dzieckiem i zbadanie, czy jest już ono na to gotowe i czy jest na tyle odpowiedzialne. Często mówi się o przewrażliwionych rodzicach, którzy nigdzie nie chcą wypuszczać dziecka samego – z jednej strony jest w tym trochę racji, a z drugiej strony nie ma się co dziwić – w końcu tyle słyszy się w mediach o porwaniach, zaginięciach czy gwałtach. Lepiej dmuchać na zimne, jednak nie wolno traktować wszystkiego do przesady.

Jak przygotować dziecko do samodzielnego wyjścia z domu?

Kiedy zaczynamy myśleć o tym, aby wypuścić nasze dziecko same z domu, musimy skupić się na kilku rzeczach. Przede wszystkim musimy jasno wyjaśnić dziecku, co może robić, a czego nie. Jeśli wcześniej rzadko wychodziło same z domu, musimy mu powiedzieć o podstawowych kwestiach – na przykład,

  • przechodząc przez ulicę powinno zawsze dwa razy dokładnie się rozejrzeć,
  • przechodzić tylko na zielonym świetle,
  • nie wsiadać do obcych samochodów czy nie rozmawiać z nieznajomymi.

    W dzisiejszych czasach posiadanie telefonu przez kilkuletnie dziecko jest już powszechnym zjawiskiem – powinniśmy więc zaopatrzyć w niego dziecko i zadbać o to, by telefon był naładowany. W wielu smartfonach jest również funkcja włączenia lokalizacji – dzięki temu możemy wiedzieć, gdzie aktualnie się znajduje i możemy być bardziej spokojni.

Pamiętajmy o tym, że każdy rodzic zna najlepiej swoje dziecko i może zauważyć, kiedy jest ono gotowe na samodzielne wyjścia z domu. Najważniejsze jest to, aby otwarcie porozmawiać z nim na ten temat, aby znać jego odczucia i razem ustalić wspólne rozwiązanie – dzięki temu samodzielne wyjście dziecka z domu nie będzie tak stresujące.

 

Facebook Comments